Edward Stachura

Edward Stachura: Poetry

Metamorfoza
[Odnalazły się marzenia . . . ]
Zabawy dziecięce
[Co noc . . . ]
[W kontemplacji aluminium . . . ]
Skandynawia
Próba wniebowstąpienia
[Niebo to jednak studnia . . . ]
Jesień
Zachód słońca w Prowansji
Pejzaż
Metamorphosis
[Dreams were found . . . ]
Children's Games
[Each night . . . ]
[In contemplating aluminum . . . ]
Scandinavia
Attempt at Ascension
[The sky is a well after all . . . ]
Autumn
Sunset in Provence
Landscape
 

Metamorfoza

Góra
chmury pękały czarne
coraz czarniejsze
jakby koni frygijskich groźne tabuny
aż grom
przeszył obraz nie dokończony jeszcze
a model spadał
głową w dół
w płótno
i wrósł
w ciepłe jeszcze kontury
nagłego olśnienia

To był już ranek
a ty się śmiałaś do mnie z portretu

Metamorphosis

A mountain
clouds were bursting black
ever more black
like terrible herds of Phrigian horses
until thunder
pierced the still unfinished painting
and the model was falling
head down
into the canvas
and grew into
the still warm contours
of sudden enchantment

It was morning already
and you were laughing to me from the portrait

[Odnalazły się marzenia . . . ]

Odnalazły się marzenia
które włożyłem kiedyś
do dziurawej kieszeni
gdy noc
wielka wrona
leciała do rzeki przejrzystej-dobrej
Tamtej nocy
nietoperze pożarły wszystkie gwiazdy
białe motyle
zostały tylko czarne motyle
Prawda była wtedy jak księżyc
toczący się po gładkim zwierciadle
przez cztery tygodnie
Odnalazły się marzenia
gruby kij dębowy

[Dreams were found . . . ]

Dreams were found
dreams I once put
into my pocket with a hole
when the night
the big crow
flew to the river transparent-good
That night
bats devoured all the stars
white butterflies
only black butterflies were left
Truth was then like the moon
rolling on the smooth mirror
for four weeks
Dreams were found
a thick oak stick

Zabawy dzieciece

Jedni oczami umarłych rodziców
grają w kulki
Drudzy cytrynowym katatryniarzom
wykradają buty
Inni z oderwanych skrzydeł motylich
układaja uśmiech
Ci znowu w różowe paluszki biorą sen
i farbują go na czarno
A bóg stoi obok

Children's Games

Some play marbles with their
dead parents' eyes
Others steal the shoes of the lemon
hurdy-gurdy men
Others yet form a smile with plucked-off
butterfly wings
Or pick a dream with their pink little fingers
and dye it black
And god is standing nearby

[Co noc . . . ]

Co noc
kiedy schodzą do knajp kolędnicy
na wódke śledzia i dziwki
w dalekich miastach Orionu
Arlekin paznokcie gryzie do krwi
i szczury przyzywa
na piszczałkach swoich nóg

To znak ze nie dosyć fioletu
zapachu mydła
chleba i łaskotania nozdrzy

A tam
kolędnicy
wchodzą w kufle złotego piwa
i zębami w uda zarłocznie

[Each night . . . ]

Each night
when carolers descend to bars
for vodka herring and sluts
in the far cities of Orion
Harlequin bites his fingernails to blood
and calls the rats
on the fifes of his legs

It's a sign that there's not enough purple
or smell of soap
or bread and tickle of nostrils

And there
the carolers
enter glasses of golden beer
and with their teeth the thighs voraciously

[W kontemplacji aluminium . . . ]

W kontemplacji aluminium
mieści się również skandynawski ogród Hesperyd
i dachy powolne lśniącym salamandrom
które deszcz namaszcza
wonną przynętą na nozdrza
a możliwe że na stopy lunatyków

Wspomniałem ogrody
bo mogą nie wierzyć sceptycy
w późne powracanie okazałości jesiennej
i dzbany pełne ociekające smukłością
na karki wysoko pokornych kobiet
a możliwe że na stopy lunatyków

[In contemplating aluminum . . . ]

In contemplating aluminum
there is also the Scandinavian garden of Hesperides
and languid roofs like glossy salamanders
which the rain anoints
with sweet lure for nostrils
and maybe for the feet of lunatics

I mentioned the gardens
for skeptics may not believe
in late return of autumn bounty
and full jars dripping slenderness
on the necks of haughty humble women
and maybe on the feet of lunatics

Skandynawia

Dłonie Normanów umuzycznia Sibelius
Na drugiej harfie
mleko swych włosów
rozpuszcza snieżyca

Lodowe płatki chryzantem
na ozorach psów usypiają w ogrody
Tu nie ma Gangesu
lecz są renifery
o rogach wzorzystych jak fiordy
albo kaprys Joanny

Joanna harfa ostatnia
Joanno zapłacz nade mną

Scandinavia

The hands of the Normans are music by Sibelius
On the second harp
the blizzard spreads
the milk of her hair

Ice petals of chrysanthemums
on dogs' tongues fall asleep into gardens
Here there is no Ganges
but there are reindeer
with antlers patterned like fjords
or Joanna's caprice

Joanna the last harp
Joanna, cry for me

Próba wniebowstąpienia

Przyjdź do mnie jawnogrzesznico
będę cię rozdzierał powoli
na wszelkie nadzieje kolorów i zespolenie

może zakwitniesz nad ranem
piekną duszą słonecznika

Attempt at Ascension

Come to me harlot
I will slowly tear you apart
into all hopes of colors and into fusion

perhaps you will bloom at dawn
with the beautiful soul of a sunflower

[Niebo to jednak studnia . . . ]

Niebo to jednak studnia
a więc tyle cembrowin
ile smutku i gwiazd

Lecz najsmutniej jest wtedy
kiedy skalpel księżyca
otwiera obłok
jak brzuch delfina

[The sky is a well after all . . . ]

The sky is a well after all
and so as much well-casing
as sadness and stars

But the saddest is when
the scalpel of the moon
opens a cloud
like a dolphin's belly

Jesień

Zanurzać zanurzać się
w ogrody rudej jesieni
i liscie zrywać kolejno
jakby godziny istnienia

Chodzić od drzewa do drzewa
od bólu i znowu do bólu
cichutko krokiem cierpienia
by wiatru nie zbudzić ze snu

I liście zrywać bez żalu
z uśmiechem ciepłym i smutnym
a mały listek ostatni
zostawić komuś i umrzeć

Autumn

To plunge and plunge your self
into the gardens of red autumn
and to pick off leaves one by one
as if the hours of being

To walk from tree to tree
from pain and back to pain
softly in step of suffering
to keep the wind asleep

And to pick off leaves without sorrow
with a smile both warm and sad
and the last little leaf
to leave for someone and die

Zachód słońca w Prowansji

Mój ojciec zabijał królika
sprawiedliwie i tuż za uszami
a jakże powolniej umierały
wysmukłe świeczniki drzew tujowych
i zbocza łagodne
jak oczy mongolskich nałożnic
Ulatywały z dymem
tulipany snutych zachwytów
dopóki księżyc . . .
o, księżyc
jak podrzucona wysoko łapka królika

Sunset in Provence

My father killed the rabbit
justly and right behind the ears
and how much slower died
the slender candlesticks of thujas
and gentle slopes
like eyes of Mongolian concubines
The tulips of spun enchantment
flew away with the smoke
until the moon . . .
oh, the moon
like a rabbit's paw tossed up into the air

Pejzaż

Usypia horyzont w kąciku twych ust
i powracają chmury i słońce
łagodniejsze półwyspy prosić
o miękkie nory twoich oczu
na legowisko

W dalekich krajach
białe dłonie mnichów
zarzynają młode daniele
i na kamiennych posadzkach swoich domów
rozkładają skóry miękkie
dla jednej stopy twojej

Rano kiedy szyję podnosisz leniwie
ręce złodziei podsuwają ci
grzebienie z kości słoniowej
i najpiękniejsze konie
przybiegają pod okno

Landscape

Horizon's asleep in the corner of your mouth
and the clouds and the sun return
to ask more gentle peninsulas
for the soft burrows of your eyes
as a lair

In faraway lands
white hands of monks
slaughter young fallow deer
and on the stone floors of their homes
they spread soft skins
for your one and only foot

In the morning when you slowly raise your neck
the hands of thieves offer you
ivory combs
and the most beautiful horses
run up to the window